

|
Z wielkim smutkiem przyjelam wiadomosc o smierci DANUSI ULOTNEJ
i ciagle jeszcze pytam:
„ Dlaczego odejsc musiala?”
Dlaczego zabrales ja Panie? Na ziemi miala swój dom, czy masz dla niej w niebie mieszkanie?
Dlaczego odejsc musiala? Chorobe da sie wyleczyc, dlaczego nie wyzdrowiala?
Rodzina w smutku pograzona, a ona juz przez swego Aniola przed Twój tron prowadzona.
Milowala Cie calym sercem, teraz stoi przed Toba, z pokora, wylekniona wielce.
Daj Jej w niebie mieszkanie, Najslodszy Jezu, Milosierny Panie.
DANUSIA - wspaniala OSOBA...skromna, przyjazna, zyczliwa, kochajaca ludzi, muzyke i poezje...wlasnie taka pozostanie w mojej pamieci, w moich wspomnieniach... lecz cóz to sa wspomnienia: Wspomnienia, sa jak zamazane przez czas obrazy. Niewyrazne. Wspomnienia, sa jak spadajaca woda. Nieuchwytne. Wspomnienia sa czescia nas. Nierozerwalne. Czarno-biale klatki, zmuszajace do wzruszen.... DANUSIU , zachowam Cie w mojej pamieci na dlugo...
nasz wspólny czas spedzony na sluchaniu poezji i muzyki,
nasze mile pogaduszki...bedzie mi tego ogromnie brakowalo...
spoczywaj w spokoju...
TOBIE Danusiu dedykuje CISZE w wykonaniu Dalidy...
Lucyna
|